• Wpisów: 2265
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis: 17 dni temu, 17:14
  • Licznik odwiedzin: 398 333 / 3107 dni
 
yayko
 
Yayko: "Magi" nareszcie się kończy!
Dwie serie anime, które wyszły były wciągające i tchnęły we mnie nadzieję, że jeszcze można czymś zaskoczyć w anime (jestem mu za to wdzięczna do dziś).
Inaczej ma się jednak sprawa z mangą. Czując ogromny niedosyt po zakończeniu drugiej serii, która dała zapowiedź części trzeciej, której to na razie nie ma, postanowiłam zapoznać się z wersją "książkową". Wciągnęło mnie bardzo, bo opowieść szła dalej. Problem w tym, że z czasem zaczęła człapać, a później brnąć... Ostatni wątek, który trwa już ponad rok jest potwornie zagmatwany, ze zbędnymi dłużyznami i na siłę wymyślanymi zwrotami akcji. Autorkę chyba opuściła wena, bo ciężko się to czyta. Widać, że nie ma pomysłu na zakończenie.
Dziś przeczytałam informację, że zostały 4 rozdziały do końca. Cztery rozdziały... Mam nadzieję, że pani Shinobu Ohtaka chociaż spróbuje zakończyć tą opowieść nie pozostawiając niesmaku czytelnikom, którzy dotrwali do końca.
Jeżeli powstanie podsumowująca seria trzecia, marzę o tym, aby nie wzorowali się na mandze. (A jak już ja coś takiego piszę, to naprawdę musiał się z tego zrobić gniot).

Nie możesz dodać komentarza.
Tylko zalogowani użytkownicy mogą komentować ten wpis.

  Wyświetlanie: od najstarszego | od najnowszego
  •  
     
    Ja już prawie nie pamiętam tego anime. Wiem tylko, że Sindbad mnie denerwował swoim kozactwem.
     
  •  
     
    @czarny motyl: qq swepper nie czytałam, ale znam ten ból. Czasem z niewiadomych przyczyn kończą serię, która daje zaledwie przedsmak historii.
     
  •  
     
    tak czasem się dzieje z takimi koniami-że wyciska się z nich ile się da.
    Ja staram się czytać (tak, staram się) na bieżąco takiego skip beata-i momentami nie dzierżę. Seria powinna się jakoś sprężyć, a tu zaczyna powoli leżeć i pełzać, mnóstwo jakichś dziwnych pododawanych wątków.

    A qq swepper czytałaś? To idealny przykład mangi z potencjałem która zderzyła się pewnie z wymogiem-max 3 tomy. I sa trzy tomy, które zostawiają niedosyt jak cholera jasna.