• Wpisów:2257
  • Średnio co: 1 dzień
  • Ostatni wpis:4 dni temu
  • Licznik odwiedzin:224 327 / 2780 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
"Magi" nareszcie się kończy!
Dwie serie anime, które wyszły były wciągające i tchnęły we mnie nadzieję, że jeszcze można czymś zaskoczyć w anime (jestem mu za to wdzięczna do dziś).
Inaczej ma się jednak sprawa z mangą. Czując ogromny niedosyt po zakończeniu drugiej serii, która dała zapowiedź części trzeciej, której to na razie nie ma, postanowiłam zapoznać się z wersją "książkową". Wciągnęło mnie bardzo, bo opowieść szła dalej. Problem w tym, że z czasem zaczęła człapać, a później brnąć... Ostatni wątek, który trwa już ponad rok jest potwornie zagmatwany, ze zbędnymi dłużyznami i na siłę wymyślanymi zwrotami akcji. Autorkę chyba opuściła wena, bo ciężko się to czyta. Widać, że nie ma pomysłu na zakończenie.
Dziś przeczytałam informację, że zostały 4 rozdziały do końca. Cztery rozdziały... Mam nadzieję, że pani Shinobu Ohtaka chociaż spróbuje zakończyć tą opowieść nie pozostawiając niesmaku czytelnikom, którzy dotrwali do końca.
Jeżeli powstanie podsumowująca seria trzecia, marzę o tym, aby nie wzorowali się na mandze. (A jak już ja coś takiego piszę, to naprawdę musiał się z tego zrobić gniot).
  • awatar JazuMST: Ja już prawie nie pamiętam tego anime. Wiem tylko, że Sindbad mnie denerwował swoim kozactwem.
  • awatar Yayko: @czarny motyl: qq swepper nie czytałam, ale znam ten ból. Czasem z niewiadomych przyczyn kończą serię, która daje zaledwie przedsmak historii.
  • awatar czarny motyl: tak czasem się dzieje z takimi koniami-że wyciska się z nich ile się da. Ja staram się czytać (tak, staram się) na bieżąco takiego skip beata-i momentami nie dzierżę. Seria powinna się jakoś sprężyć, a tu zaczyna powoli leżeć i pełzać, mnóstwo jakichś dziwnych pododawanych wątków. A qq swepper czytałaś? To idealny przykład mangi z potencjałem która zderzyła się pewnie z wymogiem-max 3 tomy. I sa trzy tomy, które zostawiają niedosyt jak cholera jasna.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Anime Moyashimon jest fantastyczne!

Wyobraźcie sobie głównego bohatera, który włada nadprzyrodzoną mocą, przez co jest pożądany przez naukowców. Nie jest to byle jaka moc, nie jakaś telekineza czy lasery w oczach. On widzi... bakterie. Co więcej, według niego wyglądają one bardziej jak Kulfony z "Ciuchci"*, niż to, co można dostrzec pod mikroskopem. Jakby tego było mało, przyjaźni się z nimi, rozmawia, a jak trzeba, łapie gołą ręką.
Przyznam, że jak przeczytałam zapowiedź tej serii, nie byłam do niej przekonana. Wiele osób jednak bardzo ją zachwalało, więc wreszcie się za nią zabrałam i... z pewnością nie żałuję.
Za pomocą mieszanki science-fiction i komedii z małą domieszką mocy nadprzyrodzonych autorzy przemycili widzom wiele ciekawostek z dziedziny biologii i chemii. Wiecie z jakich składników powstaje sake i jakie reakcje między nimi zachodzą zanim będzie gotowe, jak tworzy się pleśń albo czy istnieją bakterie, które mają pamięć i potrafią rozwiązywać zagadki? W tej serii wszystkie zagadnienia, które w ławie szkolnej sprawiłyby, że albo bym zaraz o nich zapomniała, albo je przespała, są zobrazowane za pomocą wcześniej wspomnianych kolorowych potworków i opisane w tak przystępny i zabawny sposób, że będę je pamiętać jeszcze długi czas i sama proszę o więcej.
Dodatkowym plusem są informacje o dziwnych potrawach z Japonii i ze świata (nigdy nie słyszałam o szwedzkiej konserwie "Surströmming" i już wiem, czego w Szwecji na pewno nie kupię ), jak i końcowe filmiki z bakteriami w roli głównej, które przybliżają nam "obowiązki" każdej z nich.

Słowem, bardzo zabawna i pouczająca historyjka, która wynagradza osoby, które nie zraziły się początkowo abstrakcyjną fabułą. Jeżeli Wy nie zraziliście się moją koślawą recenzją, to obiecuję, że kilka wątków Was jeszcze zaskoczy

Moja ocena 9/10
(Minusa ma za skąpo odzianą "dominę", która planuje się doktoryzować z chemii, a nie wie, że po laboratorium chodzi się w ubraniu ochronnym. W sumie, dla niektórych to może być plus )
---
*"Ciuchcia"-https://pl.wikipedia.org/wiki/Ciuchcia
Pomyślałam, że dodam krótkie info, gdyż, ekhem-ekhem, nie wszyscy mogą znać ten stary program telewizyjny
  • awatar muu.: Mam to na liście, jeżeli będę iść ciągle tym tempem, które mam teraz, to przed pięćdziesiątką chyba zdążę zobaczyć :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Obudził mnie dziś gardłowy ryk sąsiada. Gdy usłyszałam dudniące "Alleluja", wyrwana ze snu prawie spadłam z łóżka.
Wydaje mi się, że nasz blok, a dokładniej nasza klatka przyciąga oszołomów.
  • awatar muu.: Ach, aż mi się przypomina dzieciństwo :"D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wchodzę na pingera i dostaję reklamą w twarz:
'Jak żyją Polacy poza Warszawą? Sprawdź!'
To istnieje życie poza Warszawą? Szok!
  • awatar muu.: W życiu bym nie powiedziała! Myślałam, że poza Warszawą to tylko dzicz i smoki.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Już dawno nie zetknęłam się z językiem, z którego prawie nic nie potrafię wychwycić. Było dla mnie nie lada wyzwaniem wsłuchanie się w słowa tej piosenki. Ze słabym skutkiem, dodam.
Mam więc prośbę- jeżeli ktoś rozumie, co ten pan o ładnym głosie śpiewa, niech mi napisze w komentarzu. Choćby w skróconej wersji, jestem bardzo ciekawa, bo chciałabym się pośmiać razem z nim
 

 
Na poprawę humoru

 

 
Nie tak sobie wyobrażałam niedzielę, nie z bólem głowy z niewyspania i przeklinaniem w myślach sąsiada, który śpiewał "Mój jest ten kawałek podłogi" o 3 w nocy


P.S. To nowi sąsiedzi, prawdopodobnie wprowadzili się na przeciwko przeklinających awanturników.
  • awatar muu.: Story of my life, w domu miałam sąsiadów, którzy co kilkanaście dni robili całonocne imprezy i o 4 rano śpiewali "Poker Face" Gagi z podkładem. Za pierwszym razem byłam wściekła, a za którymś już z rzędu - śpiewałam w myślach razem z nimi. Teraz w moim mieszkaniu też mam sąsiadów - imprezowiczów (chociaż nie jest najgorzej) i dziewczynę, która o 2 w nocy śpiewa piosenki z bajek Disneya, wtf.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Wróciliśmy z wycieczek wszelakich i muszę przyznać, że okropnie mi tego brakowało. Czuję się wyluzowana jak już dawno nie. Luuuuz...
Szczeciński finał The Tall Ships Races jak zwykle mnie nie zawiódł, ludzi dużo, atrakcji moc, marynarze sympatyczni... no fajnie było
Druga część wyprawy, Sopot, zachwyciła mnie szczególnie pod względem kulinarnym. Najadłam się ryb jak nigdy Już dawno nie jadłam tak smacznych. Żałuję, że u nas nie ma sklepów stricte rybnych.
To był udany urlop...
  • awatar Yayko: @muu.: przed wyjazdem byłam tak zmęczona i zestresowana, że na pingu pisałabym same smuty i emo-przemyślenia. Ten reset bardzo mi się przydał :)
  • awatar muu.: Akurat wczoraj rozkminiałam, gdzie to się podziewasz - a tu proszę, Yayko appears! :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
A myślałam, że to tylko u mnie

Jestem dopuszczana do głosu na około minutę pod koniec wywodu
 

 
Odkryłam nową pasję- krzyżówki!
Ależ to wciąga! W ciągu trzech dni rozwiązałam z setkę. Pierwszy raz od dłuższego czasu przejechałam całą drogę pociągiem bez nudzenia się. Polecam.
P.s. Zauważyłam jedynie, że jest to rozrywka skierowana raczej do, ekhm, emerytów. Hasła często krążą wokół leków, dawnych gwiazd estrady, wydarzeń historycznych czy krawiectwa. W sumie będę miała o czym pogadać z dziadkami
A teraz wybaczcie, babcia Yayko idzie dokończyć 'Panoramiczne'
  • awatar muu.: Ja też uwielbiam krzyżówki! Chociaż dawno już nie rozwiązywałam, muszę do tego wrócić, bo zawsze się dzięki nim jakaś taka mądrzejsza czułam :D @JazuMST: u mnie taką samą furorę krzyżówki robiły w liceum, znajoma przynosiła te książeczki z serii "100 panoramicznych", każda ławka po kolei wyrywała sobie jedną i jazda :D
  • awatar Yayko: @Makidu: Świetna sprawa, nie? ;) W sumie krzyżówki w obcych językach z prawdziwych gazet, a nie podręczników to bardzo dobry pomysł. Chyba zaraz czegoś poszukam na internecie :) @JazuMST: Jest to jakiś pomysł. Chociaż ja na nudnych wykładach zazwyczaj odrabiam zadania domowe, żeby mieć mniej pracy w domu. Może jednak wezmę krzyżówki na przerwy w nauce :D
  • awatar JazuMST: Jedna osoba kupowała, cały wykład rozwiązywał powyrywane krzyżówki XD Tak, studenci na równi z emerytami rozwiązywali krzyżówki ;]
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Co u mnie:
-Oglądam z mężem "Made in Abyss". Wyszły 2 odcinki, ale czuję, że szykuje się bardzo ciekawa produkcja. Coś w stylu "Mahou Shoujo Madoka Magica", czyli zaczyna się bajką dla dzieci, a później robi się mroczniej i skomplikowaniej. Bardzo lubię takie klimaty i jestem za tworzeniem takich animców!
-Oglądamy też mnóstwo innych tytułów: "Little Witch Academia" (tutaj na razie widzę bajkę tylko dla dzieci i okropną zrzynkę z Harrego Pottera), "Mahoujin Guru Guru (2017)" (też dla dzieci, absurdalny humor lubię, więc będę dalej oglądać), "Seto no Hanayome" (słodka do bólu komedia romantyczna. historyjka oklepana, humor przeciętny. przed każdym odcinkiem proszą nas: "please try to smile", mało zachęcające, jak na komedię ale uzupełnia mi zapotrzebowanie na miłosne opowieści, więc oglądam dalej)
---
Z innych wieści:
-Pogoda mnie dołuje i męczy. Czy można się gdzieś wypisać z tej pory deszczowej vel niskociśnieniowej? Mówią, że przez najbliższe dwa dni ma być 30 stopni, aby w czwartek wróciły ulewne deszcze...
Z innch, milszych, wieści:
-Widziałam ostatnio następujące zwierzęta:
>Zająca w centrum miasta
>Kociaka po środku skrzyżowania, który zablokował ruch uliczny i który tylko dzięki czujnym przechodnim ostatecznie bezpiecznie zszedł z drogi
>Jeża
>Padalca
(to ostatnie chciałabym odwidzieć )
  • awatar muu.: @Yayko: No paczpani, a ja myślałam, że one zawsze brązowe, hm.
  • awatar Yayko: @muu.: Może sympatyczny, ale mało atrakcyjny wizualnie. Miałam nieszczęście zobaczyć tego, co jest podobny do ogromnej dżdżownicy z oczami... Brrr... (Żeby nie było, googlałam później te jeszczurki i wiem, że mają też przyjemniejsze barwy. Mi się trafił błyszczący róż :()
  • awatar muu.: Ależ padalec to taki sympatyczny stwór, dlaczegóż chciałabyś go odwidzieć? :D
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
Teraz już wiem
wiem co to miłość
Teraz już wiem
co znaczy koootlet z bobu!
Teraz już wiem jak to smakuje
---
Dla zainteresowanych:
http://www.olgasmile.com/kotlety-z-bobu.html
---
Smak jest przeboski, wykonanie prościutkie (acz czasochłonne, biorąc pod uwagę obieranie bobu i ziemniaków), a z sosem tatarskim mamy po prostu food-porn!
Jedynym minusem jest to, że jeżeli bób ugotuje się zbyt długo, to po usmażeniu te "kotlety" bardziej przypominają miękkie placki ziemniaczane. Smak jednak wynagradza wszystko
 

 
Nie macie pomysłu na obiad?
Bób jest odpowiedzią Zrobiłam dziś pierwszy raz sama*, dodałam mięso w sosie grzybowym z wczorajszego obiadu i się rozpływam...

*Mój dziadek od zawsze robił wyśmienity i myślałam, że mi się nie uda, a to bardzo proste. Trzymałam się jego wskazówek przy wyborze (ma być zielony i mieć widoczne 'serduszka', nie może mieć przebarwień) i wyszło pysznie
 

 
Kto jeszcze nie oglądał, niech obejrzy "Uchouten Kazoku" serię 1 i 2. To było super przeżycie. Tak pozytywnie już dawno się nie czułam po skończeniu serialu Przemyślana, dobrze poprowadzona historia. Jestem bardzo bardzo miło zaskoczona
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (2) ›
 

 
To chyba ostatnie podrygi pingera...
Mniej więcej jedno na 4 podejścia do wejścia na ten portal przekierowuje mnie na wp i dostaję komunikat, że próbuję wejść do archiwum wp.
Hm...
  • awatar muu.: @Yayko: może twórcy przygotowują Nowego i Lepszego Pingera, który ściągnie z powrotem tych, co uciekli i zwabi nowych? takie moje pobożne życzenie :D
  • awatar Yayko: @muu.: @Ach2017: Ja wcale nie chcę, żeby ten portal umarł (a na pewno nie tak nagle, bez uprzedzenia i możliwości przekopiowania wpisów w jakieś "bezpieczne" miejsce). Dziwnie to zabrzmi, ale mam nadzieję, że znów coś zepsuli. Oby to jak najszybciej naprawili.
  • awatar JazuMST: Mnie też się to teraz przytrafiło! O.O
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Zagadka rozwiązana

 

 
Jesteśmy już 5 lat po ślubie.
Kolejny achievement odblokowany: drewniane gody


Świętować będziemy jak na załączonym obrazku
  • awatar Yayko: @muu.: dzieki :)
  • awatar muu.: jak ten czas leci! spóźnione wszystkiego dobrego na już-nie-tak-nowej drodze życia :D
  • awatar Yayko: @JazuMST: @selthie: @Arizona999: Dziękujemy za życzenia :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Natsume od 6 odcinka znów zaczął mi się podobać

Na swoją kolej czeka jeszcze druga seria Shingeki no Kyojin oraz takie dziwne coś, o którym wcześniej nie słyszałam, ale zaczęło się robić popularne od połowy serii. Powodem ma być "niesamowity zwrot akcji", toteż się zainteresowaliśmy.
"Rokudenashi Majutsu Koushi to Akashic Records". Przyznam, że design mundurków mnie, delikatnie mówiąc, odrzuca (stringi na szelkach? serio?) Ale czego się nie robi dla fabuły
  • awatar Yayko: @JazuMST: Zaciekawiłeś mnie. Daj znać, jak się dowiesz :P
  • awatar JazuMST: @Yayko: A te szelki to żeby się nie wpijały w ... czy żeby nie spadały? Przepraszam T.T
  • awatar Yayko: @JazuMST: Ale czyż nie jest adekwatne do opisu załączonego obrazka? :D A to ma być 'poważna' seria ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Co oglądaliśmy ostatnio, w skrócie:
-Natsume Yuujinchou Roku- Najnowsza seria nadal jest emitowana. Nie mogę się skupić na opowieściach ze względu na beznadziejną animację. Widać, że cięli koszty. Szkoda, bo anime wyrobiło sobie renomę i żal patrzeć na te niedorobione koszmarki
-Uchouten Kazoku (seria 1 i 2)-
Seria 1: Mała perełka. Bardzo lubię takie klimaty. Niby absurdalnie, niby nierealnie i fantastycznie, ale ogląda się do końca z przyjemnością i zaciekawieniem, ponieważ porusza pytania uniwersalne dla każdego- czym jest rodzina, czy należy trzymać się podziałów wyznaczonych przez społeczeństwo, czy da się odkupić swoje winy, czy jedzenie mięsa jest słuszne?
Seria 2: Tak samo jak najnowsze Natsume, nie została jeszcze do końca wyemitowana, ale na razie trzyma poziom pierwszej serii. Ciekawe, czy zakończą to anime, czy zostawią furtkę dla kolejnego sezonu (Oby nie zostawili, bo lubię zamknięte historie. Tym bardziej, że to studio słynie z braku kontynuacji swoich tytułów).
-Koe no katachi- Nareszcie! Okroili mangę, aby zmieścić się w nieco ponad 2 godzinach. Manga jest pełniejsza, bardziej zrozumiała. Mimo wszystko bardzo mi się podobało. Film pokazał jak bardzo wyobcowani czują się ludzie niepełnosprawni w społeczeństwie, jak okrutni potrafią być wobec nich inni (szczególnie dzieci wobec dzieci). Pokazał, że karma powraca, a ludzie są w stanie się zmienić.
  • awatar Yayko: @muu.: Dokładnie. To tak, jakby powiedzieć 'lubić filmy'. Ale jakie? Obyczajowe/ dla dzieci/ horrory?
  • awatar muu.: @jamnick: anime to jest tak szeroki temat, że moim zdaniem nie da się powiedzieć "lubić anime" ;)
  • awatar Yayko: @jamnick: Nikt nie zmusza, żebyś polubiła :) Anime jest ze mną od dzieciństwa, wychowałam się na Pszczółce Mai i Muminkach. Teraz oglądam produkcje, które w wielu przypadkach są po prostu animowanymi filmami/ serialami i nie mają wiele wspólnego z bajkami dla dzieci typu Bolek i Lolek.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Wpis tylko dla znajomych

Wpis tylko dla znajomych

 

 
Tropiki.
  • awatar jamnick: @Yayko: "@muu.: Już niedługo nie będzie się dało spać w domu, cierpliwości :P" Mieszkam na poddaszu. Od strony słonecznej podczas dnia. Zastanawiałam się czasem, czy by sobie głowy nie odgryźć. Załączam pozdrowienia. ;>
  • awatar jamnick: Moje ciało nie znosi upałów. Wielokrotnie zastanawiałam się co by było, gdyby właśnie w tropiki mnie przeniesiono. Z jakichś tam powodów. Człowiek się poci. Czyli już jest dobrze. Nie chce mi się dalej pisać komentarza. Szczera jestem. To ponoć cenione. Pozdrawiam Cię. :)
  • awatar Yayko: @muu.: dobry plan :)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (14) ›
 

 
Moje modły zostały wysłuchane- jest ciepło i słonecznie Jeżeli jutro nie będzie ani super gorąco, ani zimno, to będę happy
 

 
Komiks obrazujący ostatnich kilka tygodni mojego życia:
  • awatar jamnick: Niby takie proste, ale naprawdę dobre, celne, w setkę.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Idę popłakać w kącie :<

"Thank you so much to all of the devoted readers of “Noragami”.
At this time, “Noragami” has been put on hiatus for a while while the author, Adachitoka, recovers from illness.
It is currently unknown when serialization will resume, but as soon as it is known, a notice will be posted in Gekkan Shounen Magazine.
We apologize greatly to our readers who have been enjoying the series. We understand your worry, but we ask you to patiently wait for serialization to resume.
- Gekkan Shounen Magazine Editorial Department"